Interpelacja w sprawie sytuacji w służbie zdrowia

   Szanowny Panie Premierze! Już kilkakrotnie w swoich interpelacjach zwracałam uwagę na zły stan Służby Zdrowia w Polsce.    Jak niestety przypuszczałem, jest coraz gorzej z miesiąca na miesiąc. Dochody obywateli maleją, brak miejsc pracy, szalejące bezrobocie są elementami składowymi, które m.in. decydują o złym stanie finansów w Polsce.    Dowiadujemy się, że od 1 lipca Narodowy Fundusz Zdrowia ma jeszcze obniżyć wartość kontraktów nawet o 20%.    Już teraz nie ma pieniędzy na leczenie. O kilka procent obniżyła się ściągalność składek przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i z prognoz wynika, że będzie w tym temacie jeszcze gorzej, coraz mniej osób jest zatrudnionych, coraz mniej zakładów stać na płacenie składek.    Wobec powyższego pytam:    1. Czy grozi zapaść Służbie Zdrowia w Polsce? Mówi się o odpłatnym leczeniu, dopłatach za pobyt w szpitalach, tylko rodzi się pytanie, kogo będzie nadto stać. Biednego emeryta i rencistę, którym z ich świadczeń nie starcza często na jedzenie, studenta, który studiuje na kredyt, rodziny, w których nikt nie pracuje?    2. Czyżby takie posunięcia miały doprowadzić do zmniejszenia liczby mieszkańców w Polsce, bo obserwując poczynania w tej materii, ma się takie wrażenie?    3. Co zamierza Pana Rząd z tym zrobić, jest to sytuacja, która zaczyna się pomału wymykać spod kontroli?    4. Czy nie należałoby podjąć jednoznacznych środków, które poprawiłyby ten resort?    5. Dlaczego chce się oszczędzać na najbiedniejszych i najsłabszych, czy rolą państwa jest destrukcja narodu?    6. Mówi się także, że szpitale mają zostać przekształcone w spółki prawa handlowego. Czyżby miało to znaczyć, że nastąpi prywatyzacja szpitali, sprzedaż ich za bezcen oraz skazywanie milionów Polaków na śmierć?    Z poważaniem    Poseł Maria Zbyrowska    Warszawa, dnia 7 lipca 2003 r.

Źródło: