Interpelacja w sprawie budowy tarczy antyrakietowej
Panie Ministrze! Coraz głośniej mówi się o budowie tarczy antyrakietowej w Polsce po to, aby chronić USA, natomiast o ochronie Polski nie mówi się nic. Słowo ˝tarcza˝ nie ma nic wspólnego z czymś, co ma chronić, są to po prostu małe rakiety, które za zadanie mają niszczyć rakiety międzykontynentalne (balistyczne) wystrzeliwane przez państwa osi zła. Kto jest osią zła? Najważniejszą sprawą dla Polski jest nasze bezpieczeństwo, którego żadne rakiety systemu antyrakietowego nam nie zapewnią. Czy były robione obliczenia i symulacje komputerowe działania tych rakiet systemu tarczy antyrakietowej? Jeżeli tak, to jakie i co one mówią? Gdzie dojdzie do spotkania rakiet i antyrakiet? Nad czyim terytorium i na jakiej wysokości dojdzie do tych spotkań? Ile niezniszczonych szczątków rakiet, w tym radioaktywnych, spadnie na nasze terytorium? Odpowiedź na te pytania nie jest trudna, ponieważ chodzi o ochronę USA a nie Polski, a jeżeli tak, to czy przypadkiem nie jest to nowy, potencjalny sposób szukania ˝mięsa armatniego˝? Panie Ministrze, czy nie uważa Pan, że miłość Polski do USA jest bez wzajemności i przypomina randkę w ciemno, gdzie z góry wiadomo, że się partnerkę wykorzysta? Z poważaniem Poseł Alfred Budner Warszawa, dnia 13 marca 2006 r.
Źródło: